Na naszych stronach internetowych stosujemy pliki cookies. Korzystając z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką Prywatności

Strona Główna Cpn - chlamydioza.pl
Forum dla osób zainfekowanych Chlamydia pneumoniae i mykoplasmami,
leczących się lub planujących rozpoczęcie leczenia
kombinowanym protokołem antybiotykowym (CAP).


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
D-dimery i plytki krwii a chlamydia
Autor Wiadomość
EwkaM
Aktywny Forumowicz



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 97
Wysłany: Sob 02 Kwi, 2011   D-dimery i plytki krwii a chlamydia

Witam serdecznie
czy mozna jakos powiazac wysokie D-dimery we krwii i za duzo plytek krwii z chlamydiami?

Te dimery mi juz spadly. W lutym mialam 2574 mikrogr/l, przy zakresie 0-250.
Teraz 296 ng/ml przy zakresie 0-500. Odstawilam pigulki antykoncepcyjne i dwa miesiace robilam sobie zastrzyki Clexane 0,4 ml i sprawdzam, czy nie mam przeciwcial antykardiolipidowych, bo sie rodzinny uparl, ze mam zespol antyfosfolipidowy :-)

Plytki krwii zawsze w gornej granicy albo wyzej np. 460 przy zakresie 150-400.
Tak, teraz wypadaloby isc do hematologa....
Od stycznia bylam juz u dwoch kardiologow, 2 ortopedow, laryngologa, 5 razy u rodzinnego, ginekologa.... w styczniu na SORze z pikawką, w lutym w szpitalu zakaznym na diagnostyce (stwierdzili ze stan po przebytym EBV i toksoplazmozie),
ratunku, a jakas moze diagnoza? :-)

w lutym chlamydia pn w IgG wyszla 3x przekroczona, a wczorajsze wyniki - 4x przekroczona.
IgM niskie, ale nie zerowe.

Tak troche sie juz zniechecilam do szukania... bo kazdy ma inna koncepcje, a szukanie to raczej kosztochlonne wykluczanie...

Moze na forum jest jakis dr House? ;-)

na wszelki wypadek opisze objawy:
- od 10 miesiecy rozlane kaletki maziowe caly czas bolą i w dodatku poczatki zwyrodnienia - ortopeda twierdzi, ze to nie jest ortopedyczne, tylko moze jakas bakteria.
- temperatura - 37,0 - 37,5
- w nocy dreszcze, szumy w uszach, cos jakby prądy od uszu i glowy rozlewajace sie do klatki piersiowej
- przy zasypianiu wyrywa mnie z pierwszej fazy snu i mam zawroty, czasem mdlosci jakby problem z blednikiem (a miewalam z nim klopoty)
- drzenie ciala i uczucie jakby mnie chcialo rozerwac
- kiepska kojara, czyli otępienie umyslowe?
- nadslyszalnosc, niskie dźwieki zniechecaja mnie nawet do okurzania :-)
- bóle kregoslupa, choc on nie jest w najlepszym stanie, ale jednak jest jakby gorzej niz zwykle
- bóle gardla i uszu - jakby zapalenie, ale mija max po dwoch dniach
- zmeczone i przeszklone oczy
- niski glos plus odksztuszanie gestej lepkiej wydzieliny
- zabarwiony na zolto jezyk :-) :geek:

Chcialabym Was prosic o pomoc, czy to wyglada jak Chlamydia i mam jej szukac dalej?
Planuje zrobic w poniedzialek test na chlame pn IgA.
_________________
cpn
 
 
 
uruz2
Expert


Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 5287
Wysłany: Sob 02 Kwi, 2011   

Chlamę masz potwierdzoną.

Poszukaj mycoplasmy i bb. Wygląda na bb z cpn i myco, ewentuanie bartonellą...

Dr B. podpowie, jakie badania masz zrobić... :razz:
 
 
mab62
Super Expert- forumowicz


Dołączył: 23 Sty 2011
Posty: 1706
Wysłany: Sob 02 Kwi, 2011   

Uruz ma rację,najpierw wizyta u dr.B.Potem.......kosztowne wykluczanie,które i tak nie da Ci pewności do końca co cię atakuje.
Zespól antyfosfolipidowy tez brałam pod uwagę,ale mój dr.House wybił mi go z głowy,bo problemy z krzepliwością mogą być związane z bb+koinf.
Ale oczywiście zrób to badanie jeśli masz niepokojące objawy ze strony ukł.krwionośnego,bo z zatorowością nie ma żartów.
Jeśli nie bierzesz antybiotyków,możesz spróbować brać ACC i sprawdzić reakcję,może to chlama tak u ciebie miesza.
Niemniej mnie to też wygląda na cpn+coś jeszcze.Albo coś+coś+cpn.
Życzę ci żeby to ..."tylko"...była cpn.
Pozdrawiam.
_________________
Choroba z Lyme
Leczenie abx ala ilads 40 miesięcy
Znaczna poprawa!
 
 
EwkaM
Aktywny Forumowicz



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 97
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2011   eksterminacja dzień 1

Skoro trzeba walczyć z wrogim przejęciem moich komórek...to tak jak mi poradziliście poszłam ze stosem badan do dr. B. :-) (mieszkam obok przychodni :-) how nice :-)

W zasadzie Pan dr nie miał wątpliwości co do cpn... ale powiedział, że na razie niekoniecznie mam robić badania na bolerke, chyba że chcę na WB wydać 300pln, ale mam zrobić Mycoplasme pn IgG i IgM.
Dowiedziałam się, że za duże d-dimery i płytki krwi to z dużym prawdopodobieństwem problem kompleksów immunologicznych, bo mam zespół Reitera, czyli reaktywne zapalenie stawów. Nie kumam jeszcze jak to się dokładnie odbywa, ale przynajmniej się nie martwię za bardzo.

Dostałam taki schemat na poczatek:
Metronidazol 250 mg 7 dni 3 x dziennie,
nastepnie:
Azithromycyna 500 - 6 dni 1 x dziennie jeden dni przerwy i tak trzy tygodnie
razem z ACC 600 mg dziennie.

Do tego Enterol 250 i Essential forte :-)

Mam jeszcze zadanie - zaszczepić się na choroby zakaźne, których w dzieciństwie nie przechodziłam - czyli ospa i świnka :-)

Pocieszające jest to, ze choruję od października ubiegłego roku, czyli chyba nie najgorzej?
Zastanawiam się jak ja będę funkcjonować po tych dawkach leków.

Macie jakieś spostrzeżenia? Dobre rady?

Wdrożę w życie suplementację, ale na razie nie mam jakiejś wizji... kupiłam sobie tylko B complex i B12, wciągam calperos 500 i omega z dorsza plus Cetebe 500, czyli C. Do tej pory jadlam to raz dziennie... ale chyba podwoję dawki :-)

PS. Jestem nr 1 w kolejce do Instytutu Reumatologii na diagnostyke - czekam od lutego - nieźle :-) może jak będę miała poważne herxy, to się przejmą i znajdą chlamydię :-) hihi
i dostanę w gratisie doxycyklinę :-)
Myślałam, żeby odpuścić leżakowanie w szpitalu skoro już wiem co mi jest, ale dr B przekonał mnie, żeby tam jednak chwilę poleżeć, to przynajmniej MOŻE wykluczą inne fajne choroby.

Z góry dziękuję jeśli zechcecie się podzielić swoim doświadczeniem :-)
_________________
cpn
 
 
 
Jasmin
Super Expert- forumowicz
Jasmin



Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 1274
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2011   

Ewciu - dobrze radzi B ten Instytut, warto poczekać na polegiwanie w tym szpitalu, są dokładni, mojej siostrze znaleźli parę ciekawostek i wykluczyli parę" pasożytów" - także polecam
na myco - badania też troszkę wydasz, no ale mniej niż na bb
a bb zawsze zdążysz zrobić;-)
A ACC tylko raz dziennie B kazał brać? Mnie walił od razu dwa razy dziennie
azitrox niemiły dla zołądka jest
kup jeszcze sanprobi - probiotyk, drogi, ale skuteczny
 
 
EwkaM
Aktywny Forumowicz



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 97
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2011   

Jasmin napisał/a:
Ewciu - dobrze radzi B ten Instytut, warto poczekać na polegiwanie w tym szpitalu, są dokładni, mojej siostrze znaleźli parę ciekawostek i wykluczyli parę" pasożytów" - także polecam
na myco - badania też troszkę wydasz, no ale mniej niż na bb
a bb zawsze zdążysz zrobić;-)
A ACC tylko raz dziennie B kazał brać? Mnie walił od razu dwa razy dziennie
azitrox niemiły dla zołądka jest
kup jeszcze sanprobi - probiotyk, drogi, ale skuteczny


Dziękuję za podpowiedź... kupię zatem sanprobi.... a mam go jeść też z metro? acha jeszcze pytanie, czy enterol mam jeść zapobiegawczo czy leczniczo? hihi

a tak dla żartu biegunka po chorwacku to proljev a zatvor to wiadomo :-)
_________________
cpn
 
 
 
EwkaM
Aktywny Forumowicz



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 97
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2011   

Jasmin napisał/a:
A ACC tylko raz dziennie B kazał brać? Mnie walił od razu dwa razy dziennie


Tak, kazał jeść 600mg dziennie :-) w sumie zobaczę jak będę się czuła i jak nie będzie zgonu, to będę dwie wciągać :-)
Nawet bez leczenia miałam herxa - tak wnioskuję po objawach, więc nie będę na razie wyrywna....
_________________
cpn
 
 
 
Jasmin
Super Expert- forumowicz
Jasmin



Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 1274
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2011   

sanprobi możesz jeść ze wszystkim, bo to probiotyk, ja do tego wcinam esseliv 2x1 dla spokojności o wątrobę ;-)))
sanprobi na początek wystarczy 1x1

po ACC 600 miałam herxy prawie od razu i to konkretne, ale przynajmniej wiedziałam,zę chlama zdycha, a o to chodzi;-))))

a zamiast enterolu polecam lacidoenter - ten sam skład, dr B wyraził na zamianę zgodę - jest po prostu tańszy
enterol profilaktycznie, żeby Ciebie biegunka nie zabiła

----------------
cpn, myco

roxy i wspomagacze
 
 
ejs
Super Expert- forumowicz



Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5268
Wysłany: Pią 08 Kwi, 2011   

Mnie enterol zatyka, więc nie biorę go, gdy nie mam biegunki :geek: Profilaktycznie to mozna brać probiotyki, biopron9 też jest skuteczny a tani. Zresztą, zależy kto ile ma kasy :geek:
_________________
cpn, myko, leczenie: IX08-I09, VIII09-XII.10 abxy
I.11 zioła: cats claw, czarny orzech, devils claw, oregano, pau darco, carnosine, suplementy.
 
 
EwkaM
Aktywny Forumowicz



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 97
Wysłany: Sob 09 Kwi, 2011   

ejs napisał/a:
Mnie enterol zatyka, więc nie biorę go, gdy nie mam biegunki :geek: Profilaktycznie to mozna brać probiotyki, biopron9 też jest skuteczny a tani. Zresztą, zależy kto ile ma kasy :geek:



Dzięki za podpowiedź. Czyli jednak będę działać w zależności od potrzeb mojego organizmu.

Rzeczywiście kwestia kasy może być istotna, ale ja postawię na skuteczność :-) najwięcej kasy z mojego budżetu zjadał koń, (nie zgadzam się z powiedzeniem "końskie zdrowie") - ma coś takiego jak POCHP u ludzi i chore trzeszczki kopytowe, czyli dziury wielkości złotówek w kościach przednich. Koń zjadał tubkę ACC dziennie jak było źle... a jak bardzo źle to sterydy i antybiotyki... no i okazuję się, że jest NAC :-) brawo, już złożyłam zamówienie u koleżanki stewardessy :-) podzielę się z koniem, a co....
Kiedyś myślałam, że jak już koń ma dziury w nogach, to kaplica i będziemy chodzić tylko na spacery na trawkę, a tu przebiegli francuzi wymyślili lek na dziury w nogach i śmigaliśmy galopem po Kampinosie :-) teraz znowu ja zaniemogłam, bo mam chlame i mnie biodra naparzają...

najbardziej się martwię o te moje biodra.... myślicie, że jak zabiję chlamę, to ona odchodząc nie zabierze mi mojej sprawności?

Jak już odkryłam że to chlama, to poszłam do mojego przystojnego otropedy porozmawiać o tych biodrach i chlamie. Wychodząc od niego już nie myślałam, że jest przystojny... tylko, że jest niedouczony! Powiedział mi, że mi współczuje, bo chlamydii nie da się wyleczyć i że nawet wstawiał endoprotezy biodrowe młodym dziewczynom bo miały chlame... Powiedziałam mu, że się nie dziwię, skoro w Polsce nie leczy się chlamydii odpowiednio i że nie ma takiej jednostki chorobowej. To się napuszył, że moja choroba ma kod ICD10 - zespół Reitera i że się leczy doxy przez miesiąc i będzie lepiej, ale że nie da się tego wyleczyć.... i będzie coraz gorzej.
Ratunku... taki młody, mądry, fachowy i jeszcze przystojny... czar prysł... a tym samym nie dowiedziałam się, czy jak zabiję chlamę, to czy zatrzymam proces zwyrodnienia stawów w wyniku nieodżywienia chrząstki stawowej? Macie wiedzę w tym zakresie?
_________________
cpn
 
 
 
ejs
Super Expert- forumowicz



Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5268
Wysłany: Sob 09 Kwi, 2011   

Jak się robią uszkodzenia jakiegokolwiek typu, to trudno mówić, że coś wróci do normy sprzed choroby ;) Na pewno będzie trochę lepiej ale nie całkiem dobrze.

Masz dość kumatego ortopedę. I pamiętaj - proces zwyrodnienia nie będzie zatrzymany, bo zwyrodnienia robią się standardowo same też bez chlamy :razz: Jedank z pewnością proces ten sie spowolni a stan stawów zależeć będzie od stopnia nasilenia zmian, do jakich doszło w wyniku infekcji. Piszę to po to, żebyś potem nie miała twardego lądowania w szarej rzeczywistości a nie po to, żeby cię zdołować :king:

Poza tym biodra mogą boleć od ucisków na nerwy w okolicy lędźwiowej a te mogą być spowodowane np. przez borel ...
_________________
cpn, myko, leczenie: IX08-I09, VIII09-XII.10 abxy
I.11 zioła: cats claw, czarny orzech, devils claw, oregano, pau darco, carnosine, suplementy.
 
 
kozzy82
Expert-forumowicz



Dołączył: 26 Kwi 2010
Posty: 594
Wysłany: Sob 09 Kwi, 2011   

Witam!

Moja chrzastka , prawego kolana miewa sie podczas leczenia -znacznie lepiej.
Diagnoza , to uszkodzenie , (pekniecie) , przy okazji urazu.
Oczywiscie , jak robie przysiady , to niemilosiernie strzela (co slychac) i przeskakuje , co mnie osobicie , doprowadza do szalu... ;)
Hm ale przynajmniej nie boli , jak kiedys.
O bieganiu moge zapomniec, za bardzo obciaza stawy , powrot do normalnej wagi przyniosl rowniez poprawe.
Ciekawe , ze jak odstawilam abaxy na kilka dni , bol kolana szybko wrocil a nie bylo go juz bardzo dlugo.
Wrocilam do abaxow , to nastapil definitywny koniec bolu.
Jestem bardzo aktywna , pochodze ze sportowej rodziny...szkoly...przyjaciele to sportowcy...a konie uwielbiam , sa piekne!
Zaden lekarz nie powienien odbierac nikomu nadzieji...nawet ten najprzystojniejszy ;)
W medycynie rozne cuda sie zdarzaja...i beda sie zdarzaly...a lekarz nie jest Bogiem , choc pewnie juz sie przyzwyczail , do tej roli.

Pozdrawiam serdecznie...!
 
 
EwkaM
Aktywny Forumowicz



Dołączył: 01 Kwi 2011
Posty: 97
Wysłany: Sob 09 Kwi, 2011   

To w sumie mój przystojny doktor nakierował mnie na wątek bakteryjny, bo wszyscy inni mówili, że biodra to odrębny problem i nie mają związku z bakteriami. Pan ortopeda po zbadaniu powiedział, że to nie jest schorzenie ortopedyczne i kazał szukać w kierunku reaktywnego zapalenia. Powiedział, że zaatakowane kaletki maziowe nie odżywiają chrząstki i stąd proces zwyrodnienia. W dodatku powiedział, że budowa miednicy i stan kręgosłupa nie wskazują, żebym mogła mieć dolegliwości związane z budową aparatu ruchu.

Szacun dla niego, bo poprzednich dwa dwóch nie wpadło na nic takiego. Jeden chciał operować, bo niby strzelające bioderka w wyniku zbytniego napięcia powięzi, a drugi chciał dać zastrzyk ze sterydami :-) i jeszcze stwierdził, że kobiety w moim wieku już tak mają (od wczoraj mam 33, czyli bez jaj, że mam już zużyty aparat ruchu :-))

Ja myślałam, że w stawach jest chlama i jak ja ją będę truć, to ona wylewając kwas będzie niszczyc jeszcze bardziej, ale moj ortopeda twierdzi, że to jałowe zapalenie, a stan zapalny to udział kompleksów immunologicznych....i to w kaletkach maziowych a nie w samym stawie.
No to w sumie pocieszające :-) ale jak go zapytałam czy chrząstka ma zdolność odbudowy, to się uśmiechnął i powiedział, że u niemowlaków :-)

Swoją drogą czytałam gdzieś w moich książkach o ludzkim ciele informacje dlaczego strzelają stawy i dlaczego... pogonię koleżankę żeby oddała knigę i napiszę to o tym :-)

jestem dobrej myśli... medycyna jednak rozwija się w galopującym tempie :-) szkoda, że większość lekarzy stoi w miejscu.
_________________
cpn
 
 
 
Jasmin
Super Expert- forumowicz
Jasmin



Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 1274
Wysłany: Sob 09 Kwi, 2011   

w temacie ortopedycznym się nie wypowiem, bo się nie znam, za to EwkaM najlepszego z okazji wejścia w wiek tzw. chrystusowy :flower:
 
 
ejs
Super Expert- forumowicz



Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5268
Wysłany: Sob 09 Kwi, 2011   

EwkaM napisał/a:
ale jak go zapytałam czy chrząstka ma zdolność odbudowy, to się uśmiechnął i powiedział, że u niemowlaków :-)


Hodują od niedawna z własnych komórek macierzystych, chyba we Włoszech :razz:
_________________
cpn, myko, leczenie: IX08-I09, VIII09-XII.10 abxy
I.11 zioła: cats claw, czarny orzech, devils claw, oregano, pau darco, carnosine, suplementy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group